dużo, duuużo później - 18.10.07
Jak feniks z popiołów, jak Lenin zza grobu, Darth Rydzyk przywrócony do życia - dzisiaj specjalnie z okazji nadchodzących wyborów przemówi dwugłosem swoich najwspanialszych uczniów - znanych jako Prawy i Prawy, Prawy i Sprawiedliwy (ale też Prawy), Żonaty i Kotofil, Prawy i Lewy (tak, oczywiście, Prawy równie). Nowy odcinek tutaj.

A tak między nami, to sztab redakcyjny chciałby oświadczyć, że do dupy z taką robotą. Człowiek się skręca, zwija i napina, żeby trochę rozjaśnić rzeczywistość humorem, a ta w najlepsze takie numery odstawia, że nie ma siły coś zabawniejszego wymyślić. W całym swoim autoerotyźmie i próżności, przyjmujemy, że rzeczywistość osiągnęła poziom śmieszności dla nas nieosiągalny gdzieś w okolicach słynnego tekstu posłanki Chujarskiej o dobrych chłopach, a pochlipującym premierem wprost z ludu wiejskiego wyjętym na konferencji prasowej. Tak, zabawniejsi od seksafery to my nigdy nie byliśmy. Więc po kiego się szarpać, skoro tak zwana władza od ręki robi numery o jakich nam się nie śniło. A umiemy zrobić zeza i aportować.

26.01.07
Strasznie szybko ten czas leci. Znowu wybory w Warszawie się szykują (Bufetowa, żeście się popisali, koleżanko...), Edłardo Gosiu już dawno nic nie wybudował, a Endrju... no, ten jest niereformowalny, i do dzieciaka przyznać się z uporem nie chce. I w ten sposób becikowe mu przed nosem przechodzi.

Więcej ciekawostek - w nowym odcinku.

10.01.07
W cieniu ingresu. Nas nie był, była najwyższa władza. Dzisiaj właśnie o tym.

03.01.07
Podobno dobry kac trzyma trzy dni. Jak tak, to redakcja idzie na rekord świata. Póki co, z racji Nowego Roku, życzylibyśmy sobie, żeby żaden rekord nie padł. Natomiast nie życzymy sobie, żeby w tym roku było tak wesoło jak w poprzednim. Chcielibyśmy, żeby było spokojnie, zwyczajnie, nudno...

Nie no nie ma szans... Póki co, zamiast pchać się w dwa tysiące siódmy, wracamy na dwa odcinki do minionego roku. Zostały jeszcze przynajmniej dwie sprawy do skomentowania. Seks i abonament, oraz monarchia. Amen.

22.12.06
Jak mówią w krajach zachodnich: "100"! Tak, tak, to dzisiaj - odcinek setny Dartha Rydzyka. Z tej okazji - kolejna niespodzianka - jazda bez trzymanki - ale tym razem nie po tym, czego nie pokazaliśmy (to był ostatnio)- a wręcz przeciwnie - po tym, co dane nam było w całej okrasie ukazać! Or something.

Odcinek nr 100.

16.12.06
To już prawie pełen rok, jak jesteśmy razem. My, Wy, i Darth Rydzyk. Z tej okazji, a także by uhonorować zbliżający się odcinek numer 100 dzisiaj prezentujemy "Rok z życia Dartha Rydzyka" - czyli wszystko to, czego nie napisaliśmy, a co powinniście wiedzieć!

13.12.06
Z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego prezentujemy zupełnie nowe podejście do tematu zbrodni i kary. Uwaga! Przemówi do was sam Ojciec Dyrektor we własnej, oświeconej osobie. Odcinek jest tutaj.

04.12.06
Narodzie! Niemiecki najeźdźca znowu wyciąga swoje brudne łapy na nasze świętości. Na obu naraz pluje. Tutaj dowód. Ale dzisiejszy odcinek jest zupełnie nie o tym. Dzisiaj sprawy wewnętrzne. Czyli pożycie wewnątrz koalicji.

27.11.06
Po wyborczej dożynce, nie łamiąc ciszy wyborczej, rozprawiamy się z przyszłością Maxi Kaza (odcinek pierwszy na dziś) a potem gładko odswieżamy doktrynę w temacie małp i smoków (odcinek drugi). I mamy nadzieję, że pierwszym dekretem Bufetowej powstaną nowe bary mleczne w stolicy, żeby ci co przyjeżdżają wybijać szyby bo im się miejsca pracy w górnictwie odbiera mogli się posilić, przed zmianą frontu na "państwo nas zabija, na pewną smierć nas posyłają".

17.11.06
Niniejszym oznajmiamy, że cyfra siedem dołączyła do grona cyfr przeklętych (obok 1, 3, 6 i 9). Dlaczego? Chcecie powiedzieć, że to przypadek, że trzeci (a w zasadzie czwarty) kolejny odcinek pojawia się w dniu, którego numer się kończy siódemką? Nie z nami te numery! A odcinek tutaj czeka.

07.11.06
Po nieco przedłużonej przerwie spowodowanej Dniem Zmarłych, Darth Rydzyk powraca. I to od razu w dwóch odsłonach. Pierwszy z dzisiejszych odcinków jest tutaj - i jest niespodziewanie niespodziewany.

Drugi z dzisiejszych odcinków ma postać plakatu, któy można sobie powiesić na łóżkiem i kontemplować, szczególnie w noc przedwyborczą.

27.10.06
Dzisiaj odcinek naukowy. No, prawie naukowy.

20.10.06
A nie mówiliśmy? Ano, mówiliśmy. Andrzej powócił. Jakoś zupełnie bez echa. To znaczy, znacznie ciszej wrócił niż wychodził. Już zacieramy ręce na myśl o wspólnych występach na przykład Renaty O Sumieniu Czystym Niczym Lniane Płótno razem z nowymi-starymi kolegami z Prawa i lewa.

Z innych ciekawostek, tajemnicza był posłanka SLD, był prezenterka telewizyjna, była wiceminister kultury, rekordzistka pod względem ilości występów przed komisją do spraw tego pana, co to odmówił udzielenia odpowiedzi "na to" pytanie, współzałożycielka Radia Kolor (razem z Mannem i Materną, co na nich kładzie się niewątpliwym cieniem), tajemnicza i owiana czernią tajemnicy sądowej (szczegónie w okolicach oczu), Aleksandra "J", postanowiła powrócić na pierwsze strony gazet. Nie wiemy tylko, czy o taki powrót jej chodziło. No, ale nie ważne jak, ważne żeby mówili. Co też czynimy.

A dzisiejszy odcinek wygląda tak.

13.10.06
Dzisiaj jest piątek, i do tego trzynasty. W takie dni, jak powszechnie wiadomo, szatan się cieszy. Nie pozwólmy mu się cieszyć (w samotności). Tych, którzy jednak chcą dopuścić do tego, żeby tylko szatanowi był wesoło, nie zapraszamy do obejrzenia dzisiejszego odcinka. A tych, co umieją czytać, nie zapraszamy również do przeczytania. Amen.

06.10.06
Totalna mobilizacja ogłoszona. Jutro, w sobotę roku pańskiego 2006, pierwszą sobotę błogosławionego października, któy ziemi tej uświęconej przynosi ulgę od letniej spiekoty, wszyscy weźmy sztandary, różańce i plecaki z prowiantem, i pokażmy IM co MY na to. Tak jest: teraz MY! I nie chodzi nam o żaden błękitny, czerwony, różnowy czy żółty w czarne paski marsz, manifestację czy wiec. O nie. My mówimy o sprawie dalece poważniejszej - w drogę, na pikietę przed ftu TVN, tfu tfu [przeżegnać się po trzykroć i skropić wodą święconą]. Tako rzecze Tedeusz, a my tylko przekazujemy pokornie wolę jedynego godnego tego narodu Wodza.

Z zupełnie innej bajki - objawił nam się nowy odcinek.

28.09.06
Już prawie zaczęliśmy się nudzić. A na nudę, jak wiadomo, często pomaga nowy odcinek.

22.09.06
A to ci niespodzianka. Okazało się, że w rządzie są warchoły. To znaczy, podobno byli. No doprawdy, nie można było siętego spodziewać... Szczegółowa analiza polskiego rynku warzywnego o tutaj - w nowym odcinku.

16.09.06
Skończyły się już żniwa, skończyła się również przerwa między-odcinkowa. Nie była to co prawda przerwa tego rozmiaru, co przerwy między odcinkami polskich autostrad, ale zawsze przerwa. A ponieważ dzisiejszy odcinek z żniwami wspólnego nic nie ma, to chociaż w nazwie postanowiliśmy umieścić jakieś kłosy. Prawie. Odcinek jest tu.

07.09.06
Wszystkim zaniepokojonym długą przerwą czasową pomiędzy kolejnymi odcinkami mówimy - spokojnie, to tylko przerwa. A co bardziej zniecierpliwionym polecamy odcinki starsze. Też bardzo dobre. A poza tym to poprzednio były dwa odcinki pod rząd. Czyli wychodzi na to, że z obietnic przedwyborczych się wywiązaliśmy, zwłaszcza, że żadnych nie składaliśmy. Amen.

25.08.06
Kolejny gościnny występ przedłikendowy. O tutaj.

24.08.06
Prawdziwa IV Rzeczpospolita nie może powstać bez wyraźnego podziału na Nas i na nich. A żeby jednych od drugich oddzielić, wypada użyć czegoś wyrazistego. Na przykład grubej kreski. I dzisiejszy odcinek to właśnie "Gruba kreska".

Z ostatniej chwili - Jacek Kurski, ulubiony poseł kynologów-oszołomów, dał głos. Znowu. I to nie raz. Waffen SS nie zapomina, panie pośle. I zapewniamy, że w miejscu ostatecznego, wiecznego spoczynku spotka pan wielu żołnierzy tej formacji, o której mówił pan takie przykre rzeczy. O ile oczywiście Don Tadeusz nie załatwi panu miejsca po swojej prawicy. Ale do tego jeszcze wrócimy.

20.08.06
Rydzyk na niedzielę. Darth Rydzyk. Tak, wiemy, nieregularnie. Ale przynajmniej raz w tygodniu, prawda? To zupełnie tak samo jak msza święta. To znaczy... eee... można częściej. Nikt nikomu niczego nie broni. W końcu wybory idą. Niezależnie od tego co i dokąd idzie, nowy odcinek!

10.08.06
Trwoga! Znowu ręce podniesione na wyznanie rydzykowe. Wróg czai się wszędzie. Kto odcinek NOWY zobaczy, wiedzę o wrogu zdobędzie! Jest pochmurno, bezwietrznie, temperatura powietrza wynosi 20 stopni i rośnie, prognoza zapowiada nadejście Królestwa Bożego! Aczkolwiek to prognoza raczej długoterminowa.

02.08.06
W odpowiedzi na pojawiające się pytania: nie, nie skończyły nam się tematy (są wakacje w końcu, prawda?), nie, nie uważamy, że nie mamy talentu (generalnie na cudze opinie nie uważamy), i wreszcie, nie, panie władzo, nie dotknęliśmy jej, a poza tym mówiła, że jest pełnoletnia.

Co do konkretów, to dzisiaj jest odcinek nowy w ilości jeden. Co do terminu premiery następnego - Bóg raczy wiedzieć. O ile zajmuje się tak błahymi sprawami.

26.07.06
Z dumą oznajmiamy, że grono nawróconych powiększyło się. Na dowód prezentujemy dzisiaj odcinek wyjątkowo specjalny, poprzedzony równie specjalnym blokiem reklamowym. Wszystkie szczegóły: a o tutaj.

23.07.06
Co dwie głowy to nie jedna, a co trzy to nie dwie. Moglibyśmy tak dalej brnąć w nonsensy, a potem co się okazuje? Że pogłowie posłów i tak się nijak ma do ilości głosów. My wiemy dokładnie jak, ile i czego i dzisiaj (jak?) dumnie prezentujemy (ile ich już było?) osiemdziesiąty (a co to w ogóle jest?) epizod Darth Rydzyka. Sprawdź to nim Macierewicz sprawdzi Ciebie!

15.07.06
Ponieważ dotarły do nas głosy, że dwa ostatnie odcinki były dobre, bo przypisy były krótkie, więc z wrodzoną przekorą dzisiaj odmieniamy tą małosłowną konwencję i dajemy przypisy sensacyjne. Czemu? Bo jest w nich coś, na co lud czekał od wielu wielu epizodów - pierwszy, autoryzowany wywiad ze Stfrurcą - szukaj w przypisach do dzisiejszego odcinka.

10.07.06
Tylko dla podsumowania - wygrali Włosi, ci sami, co wynaleźli pizzę, budowle z wadami inżynieryjnymi, mafię, no i oczywiście nurkowanie w polu karnym i okolicach. Prawdziwy Bóg Futbolu, zwany dalej Zidanem, zagrał wspaniale. I to mniej więcej tyle, co mamy do powiedzenia w tym temacie. No, ostatecznie możemy jeszcze napomknąć, że brąz trafił do ojczyzny skinheadów, silników Diesla, oraz Marksa, po dwóch i pół golach człowieka o podejrzanym nazwisku (my lubimy "świniotygrysa", ale niektórzy są bardziej dosadni - np. Pig F***er). Tak zwana wspaniał Brazylia, wielka Argentyna, świeża Hiszpania, i wszechmocna Anglia pokazały tyle, co pokazują aktorki towarzyszące nowej twarzy Wólczanki w jej/jego najnowszych produkcjach filmowych. Dla nie wtalemniczonych, chodzi nam o Rocco Siffrediego i część ciała na literkę d.

Wszystko przebija i tak złośliwość dwóch takich, co dużo by o nich mówić, bo nie okazali ani trochę szacunku dla Mundialu, i postanowili wpieprzyć się ze swoim cyrkiem w njusy, odstawiając w przedzień finałów finałów cyrk. I tego nie przemilczymy, tak jak przemilczeliśmy "sraczkę na wysokościach", "Endrju na górze jasnej", "Endrju w saloniku na Okęciu", czy wreszcie uroczy cytat o Jarku, co w domu mieszka z mamą bez ślubu.

Zatem, skracając do i tak nieco przydługie gadanie: dzisiaj odcinki aż dwa: tu proszę jeden, a tu drugi. Do tego wraca księga gości - i to w tej samej postaci co ostatnio. A dlaczego jej nie było? To już sobie prosimy w archiwum poszukać.A mistrzem powinni zostać Niemcy!

29.06.06
Dzisiaj będzie krótko, rzeczowo, i asportowo - wszystkim, którzy przestali wierzyć, że cokolwiek nowego w temacie epizody DR się pojawi plujemy z pogardą w twarz, prezentując dumnie kolejny odcinek. Koniec. Kropka. O. .

24.06.06
Idąc za przykładem jednego z tygodników (z pewnością będącego w tzw. "układzie" i tzw. "łże-elicie") dzisiaj napiszemy o tym, o czym nie napiszemy dzisiaj: nie napiszemy o tym, że jacyś Polacy ciągle ma MŚ grają i nawet bramki strzelają (bo to nie jest już zabawne), nie napiszemy ani słowa o tak zwanej lustracji (bo to jest jeszcze mniej zabawne), nie napiszemy również o Endrju L., który wygrał wybory na Pana Boga Samoobrony z 99% poparciem (czyli miał większe poparcie niż Hitler albo Saddam). W zasadzie to już nic więcej nie napiszemy. I dodatkowo, nie opublikujemy dzisiaj żadnego nowego odcinka. Ale obiecujemy, że najpóźniejj w czwartek coś się w tym temacie ruszy (info dla niezorientowanych - w środę i czwartek meczów nie ma - to nam trochę przewietrzy terminarz).

19.06.06
Niestety tak się nie da. Przez ten cały mundial to my nie mamy na nic czasu. Nawet na systematyczną pracę twórczą. Jak się okazało, Rzesza jest wciąż silna, no a przynajmniej silniejsza od Rzeczpospolitej. Pewne rzeczy się nie zmieniają (niezależnie od numeru przy Rzeszy albo RP). I to by było na tyle. Chcielibyśmy przy okazji pozdrowić Romana Dżi i jego chłopców. Może oni zasililiby szeregi Polskiej Reprezentacji w Piłkiem Nożnom? Chociaż z drugiej strony, nie chcemy chyba ekscesów rasistowskich w wykonaniu tak zwanych "naszych".

Ze spraw niepolskich, to naszym skromnym zdaniem klasyfikacja drużyn wygląda tak: 1. Argentyna, 2. Hiszpania, 3. Brazylia, 4. Holandia, 5. Anglia, 6. Włochy, 7. Portugalia, 8. Czechy, no i w końcu Niemcy. Reszta się nie liczy. No, pokusimy się może o odrobinę kurtuazji wobec Matki Polki, i też ją umieścimy w tym subietywnym notowaniu. Z numerem zero. A trenerem Polski niech zostanie Hiddink.

14.06.06
Udało się nam przemilczeć całe trzy dni. Liczyliśmy po cichu, że może dostaniemy fotel prezesa PZU. Ale nie udało się. Za to w mówieniu wyręczył nas Jacek Kurski (wkrótce pewnie Jacek K.), i dał głos. Też o PZU.

Ze spraw bardziej przyziemnych - do grona drużyn lepszych od Polski dołączyły zgodnie prawie wszystkie ekipy jakie zagrały od niedzieli. Z wyjątkiem Francji. NO, ale francuzi znani są z zamiłowania do porażek i tym podobnych. Miło zaskoczyło nas specyficzne pojmowanie idei fair-play w wykonaniu Szwajcarów - dzięki Bogu [Nie ma za co - Bóg] nie są aż tak doskonali jak wskazuje ich ich PKB na łeb, i parę innych czynników. Dzisiaj za to liczymy na piękne widowisko (Tunezja - Arabia Saudyjska), średnie widowisko (Hiszpania - Ukraina), i... no właśnie. Co zrobi Paweł J.? Czy Klose strzeli bramkę? Gdzie jest Szymkowiak?

Z okazji meczu dorzucamy garść opinii internautów:

<creM> mialem sen....
<creM> po hatricku rasiaka polska wygrala z niemcami 4:0
<namffoh> Ja mialem lepszy sen
<namffoh> po hat-tricku smolarka polska wygrywala 3:0
<namffoh> i w drugiej polowie
<namffoh> jeszcze rasiak dolozyl hat-tricka
<namffoh> i bylo 3:3
<namffoh> ;x

<Sergiej> k***a jak by bylo 11 takich borucow to by im przynajmniej wp***dol dali
<tsheslav> albo 11 smolarkow to moze bylby remis
<Sergiej> albo 11 rasiaków to by sie niemcy w lesie pogubili

<TheoDooR> Pawel Janas zastanawia sie w którym miejscu boiska posiac Rasiaka na nastepny mecz
<Aelion^^> to niech szybko sie zastanawia bo sie rasiak musi jeszcze ukorzenic

<szm> co bedziemy dzis robic panie Janasie
<szm> zdobedziemy swiat Rasiu

<ja> nasi z MS wroca szybko bo maja blisko
<borys> taa, powiedza pilotowi zeby nie wylaczal silnikow :)

<jimivelmacnul> a slyszeliscie ze podobno w anglii snikers na czas Ms zmienil nazwe na 'belief'?
<Elia> Hm?
<promilek> W Polsce byloby to ciekawe...
<promilek> Zamiast Grzesków, bylyby Rasiaczki
<jimivelmacnul> rotfl
<promilek> Tylko nikt by tego nie kupowal...

[alles bezczelnie skopiowane z bash.org.pl]

Jak widać wszyscy domagają się Grzesia. My też. A jeszcze bardziej stanowczo żądamy zwycięstwa. Hiszpanii. Olé!

11.06.06
Z cyklu "wnioski niedzielne": właśnie obejrzeliśmy sobie mecz nr. 8 mundialu. Iran przegrał z Meksykiem 1:3. Widzieliśmy już szesnaście drużyn. Dokładnie połowę. Klasyfikując na podstawie tego co widzieliśmy, to bezapelacyjnie Polska jest na miejscu ostatnim. Ale jest jeszcze nadzieja - ta statystyka może jeszcze pozwolić nam na awans do 1/8 finału. Pod warunkiem, że wszystkie pozostałe drużyny, których gry na tych mistrzostwach jeszcze nie widzieliśmy, wypadną słabiej od nas. Wszystkie. A nie grała jeszcze Brazylia, Francja, Hiszpania, Portugalia, Czechy, Włochy.... A tak swoją drogą to komitet moralno-etyczny mistrzostw powinien zdyskwalifikować Holandię. Za te zioła, pedofili, i nagich cyklistów. I niech sobie wygrywają z kim tam im się żywnie podoba. Nawet z Sebią i już nie Czarnogórą (1:0).

Swoją drogą, to ani Serbia ani Iran katolickie nie są, więc jakby nasi górą. Chociaż co z Holendrów za nasi...

Poprawka - ósmy to dopiero zobaczymy. Siedem czy osiem, jakie to ma w końcu znaczenie?

10.06.06 po raz drugi
Roman Dżi "Naprawdę Wielki Edukator" dał głos. Najpierw podzielił się z nami odkryciem, że parady równości promują homoseksualizm (naprawdę? A myśmy myśleli, że to o wylewki samopoziomujące chodzi), a potem wylał trochę bezgranicznej miłości ("LPR opowiada sie za tolerancja, nawet wobec osób o odmiennych zachowaniach homoseksualnych."). Nawet! Łaskawca. No ale w sumie co nas to obchodzi. Nie żebyśmy byli jakimiś pedziami, czy coś. Zwykła zawiść w stosunku do Pięknego Romana.

Na całe szczęście są jeszcze murzyni (o, pardon, czarni... też nie? Afrykanie!), którzy wiedzą jak nam sprawić przyjemność. Szkoda tylko, że przez nich musimy odszczekiwać typy sprzed paru godzin. Okazuje się, że wcale nie Szwecja (remisik 0:0, to zemsta za potop, szkoda tylko, że Indianie Zachodni, czy też raczej Hindusi Zachodni musieli nas mścić), no i prawie nie Argentyna (2:1 z Prawdziwymi Afrykańczykami z WKSu...). W związku z tym oznajmiamy, że wcale się na typowaniu nie znamy. Z resztą jak były wybory na papieża, to też w życiu byśmy na Niemca nie postawili.

PS. W tych zawodach też na Niemca nie stawiamy. Chociaż historia lubi się powtarzać. Z drugiej strony, mieć papieża i Mistrza Świata to taki prawie narodowy hat-trick.

10.06.06
Wydarzyło się trochę od naszego ostatniego wpisu. A więc po kolei - faszyści zafundowali nam armię tańczących bawarskich tubylców, potem oszukali ogłupiałych Kostarykańczyków 4:2 (to nie przypadek, że grali piłką Adidasa, a Adidas to firma niemiecka. W dodatku założona przez Żyda. Oj, biedni jesteśmy, że z nimi grać będziemy...). A na sam koniec wczorajszego dnia, reprezentacja nasza sięgnęła dna (z Ekwadorem zero-dwa). Oczywiście, jesteśmy dobrej myśli, i uważamy, że Polska pokona pozostałych dwóch rywali w grupie, a potem zgodnie z proroctwem Czesława Spod Sklepu, zdobędzie srebrny medal (tak, tak, Brazylia nas oszuka w finale).

Z zupełnie innej beczki - z braku zasobów ludzkich Roman Dżi "Wielki Edukator" odwołał operację pacyfikacyjną "kop pedała". W związku z tym, gdyby nie jajcarze-kamieniarze z nop-u, byłoby nudniej niż na meczu Anglii z Paragwajem (1:0). My jesteśmy tym bardziej zawiedzeni, bo gestapo zatrzymało tylko 20 naszych po meczu z Ekwadorem. Mamy nadzieję, że z Niemcami wynik będzie lepszy.

Wracając jeszcze do naszej porażki - zaprząta ona głowy nie tylko nam, ale również Najtęższym Głowom Narodu. Patrz: epizod dzisiejszy.

Dla tych, co oddają się szatańskiej pokusie obstawiania wyników, nasza rada: dzisiaj Szwecja i Argentyna, a później - kierujcie się statystyką religijną (wygra ta drużyna, która reprezentuje państwo z wyższym odsetkiem katolików). Amen.

04.06.06
Notowania premiera idą w górę, notowania na giełdzie w dół, a Niemcy znowu wygrywają. Ale to wszystko nie ważne, w obliczu nadchodzącego wielkimi krokami święta. Oczywiście, nie jest to święto kościelne (żeby być całkowicie dokładnym, to jakieś tam święto religijne pewnie też się zbliża), a świeckie. Co nie znaczy, że świat religii wypina się na to święto, i nie ma zamiaru w nim uczestniczyć. Co to to nie. Więcej szczegółów w dzisiejszym odcinku. Olé!

31.05.06, 23:47 GMT +00:00 - żeby nie było, że nie w porę.
Dokładnie jak było przepowiedziane, Darth Rydzyk powrócił. I dalej będzie zbawiał świat. Dzisiaj tematyka nieco pirotechniczna, ale to tylko pozory. Sprawdź to!

10.05.06
Nasi Drodzy Czytelnicy! Od czasu kiedy ostatni raz do Was pisaliśmy minęło już sporo czasu. Nie da się ukryć, że teraz jesteśmy o wiele mądrzejsi niż byliśmy przedtem. Coraz więcej sekretów tajemnego planu braci K. zostało ujawnione. Wielka Rekonstrukcja, Boska Koalicja, Wódz i Ojciec Jarosław... Wszystkie klocki zaczynają pasować do tej układanki. I tylko jest jedna sprawa - my za cholerę nie chcemy jej dalej układać.

A teraz z podobnej bajki - dzisiaj po raz pierwszy udało nam się opanować redakcyjne odruchy ucieczkowe polegające na uporczywych próbach wydostania się z kraju. I tak sobie pomyśleliśmy, że skoro w tym kaczym bajorze siedzimy razem, to może by tak odcineczek?

06.05.06
Z nowym rządem na nowe tysiąclecie. W sumie to już nawet zabawne nie jest. Oczywiście, nie napiszemy, że nam zwisa, kto jest wicepremierem, bo to by był przejaw znieczulicy, ale generalnie nie spędza nam to snu z powiek. I tak przenosimy się do ciepłych krajów. Chociażby na Kubę.

Tym, którzy zostają, wieścimy natomiast przyszłość, w odcinku wysoce penitencjarnym. Amen.

03.05.06
Święto prosty... eeee, konstytucji. I przy okazji kolejny dłuuuugi weekend. No i rzecz jasna epizod nowy.

01.05.06
OK, no dobra, pomyliło się nam. Ale za to dzisiaj jest naprawdę nowy wczorajszy odcinek. Żeby nie było, że w Święto Pracy nie pracujemy.

30.04.06
Nadchodzi wielka majówka, z tej okazji - odcinek deczko spóźniony, ale wciąż na czasie.

27.04.06
No i udało się po raz kolejny... Jednakże do końca maja regularność ukazywania się nowych odcinków nie będzie już tak wzrocowa, stąd dopisek "trzy" na początku. Ale obiecujemy unikać anomalii. Chociaż, w dzisiejszych czasach nikomu wierzyć nie można.

Z zupełnie innej beczki - nasz Ukochany Wódz Radioaktywny znowu coś wytropił - szczegóły w epizodzie numer 67.

26.04.06
Błagamy o wybaczenie... to przez tą blałgranę... odcinek będzie w późniejszym terminie.

24.04.06
Nareszcie nadeszła ta chwila... epizod 66,6 czeka! 66,6 ludzie!

22.04.06
Weekendowo, releksacyjnie, spacerowo... Nic nas nie zdziwi, ani posłanka Beger w Ministerstwie Edukacji (no w końcu ona ma jakby najświeższą wiedzę o problemach dzisiejszych uczniów, nie?), ani Endrju Himself mierzący wyżej niż premier (papież?!), ani nawet rozłam w LPR (jeszcze chwila, i frakcji w lidze będzie więcej niż członków). A odcinek dzisiaj jest o dziennikach.

20.04.06
Prawdziwa prawda (taki odcinek, nowy do tego!) cnoty się nie boi. Czy jakoś tak. Tak nam dopomóż Bóg!

18.04.06
Zgodnie z obietnicą - bo my dotrzymujemy obietnic przedwyborczych, szczególnie zważywszy na to, że nic nie obiecywaliśmy, i nie startowaliśmy w żadnych wyborach, dzisiaj zupełnie nowy, świeży odcinek. Co prawda jest już parę dni spóźniony, ale z tego udało się nam zgrabnie wyplątać przy użyciu bełkotu o uniwersalności i takie tam. Liczą się intencje, prawda?

15.04.06, 16.04.06, a nawet 17.04.06
Z okazji Wielkiej Soboty - nowego odcinka nie ma. Nie będzie też odcinków w Wielką Niedzielę, ani w poniedziałek, który nie jest wielki, tylko lany. Najbliższy nowy odcinek będzie we wtorek. Osiemnastego kwietnia. Wtorek ten jest niewielki, i nie lany.

13.04.06
Po pierwsze - dzisiaj jest trzynasty. A że akurat dzisiaj zebrało się grafikowi na zrobienie okazjonalnego loga, zając jaki jest, każdy widzi. Trochę mu jeden ząb wystaje, i ogon jakiś taki nieprzystosowany, ale to nie ważne, bo i tak go kochamy. Ale nie za mocno, bo jeszcze więcej kolorów nabierze. A jak wiadomo, kolory (w tym szczególnie te z tęczy) to domena homoseksualistów i innych masonów. A odcinek jest. I to nowy.

I tak, wiemy, dopiero co ogłaszaliśmy, że nie obchodzi nas Wielkanoc. No i co z tego, zdania zmienić nie wolno?!

11.04.06
Oświadczenie:

Naszym zdaniem święta Bożego Narodzenia są o wiele fajniejsze od Wielkanocy. Są dłuższe ferie, prezenty, pasterka, zwierzęta mówią ludzkim głosem... no ogólnie jest lepiej. A Wielkanoc? Ani to zima ani lato za oknem, jakieś durnowate oblewanie się albo jedzenia wodą, po prostu śmiech na sali. W związku z tym informujemy, że na darthrydzyk.com z okazji Wielkanocy żadnych celebracji nie będzie. Będą za to nowe odcinki - jak na przykład ten o tutaj.

09.04.06
Z okazji Niedzieli Palmowej (to dzisiaj, prawda?) - zupełnie nowy epizod.

07.04.06
Samo-PIS... Nie ma co, o takie Polskie chodziło. No, ale nie bądźmy pesymistami, w końcu mamy premiera na medal, prezydenta jak się patrzy, i wspaniałą opozycję. I tylko niektórzy z nutką sentymentu wspominają rządy Leszka Millera, kolegów Leszka Millera, kolegów Leszka Millera...

Ze spraw mniej przyziemnych - dzisiaj wielki krok w kosmos. To znaczy, skok. I nie w kosmos, tylko w kosmosie. Odcinek czeka tutaj.

05.04.06
Dzisiejszy dzień nie różni się od innych... słońce świeci (nie u nas), deszcz pada (też gdzie indziej), Barcelona przegra (phi, też mi nowość), a nowy odcinek - jest. Proste.

03.04.06
Dzisiaj inaugurujemy serię wodzowską - czyli udzielamy odpowiedzi na pytanie "czego szefem może być Tadeusz Almighty Rydzyk?". W odcinkach, bo Tadeusz jest super na tyle, że nie da się odpowiedzieć od tak w jednym obrazku. Sprawdź to!

01.04.06
W dniu takim jak ten każda strona chce być zabawna. My nie chcemy. Nam to zwisa jak pisior kaczorowi (od razu ostrzegamy, że nie ma bata, żebyśmy mogli zapłacić ewentualną karę z własnej kieszeni. Nie pół miliona). My tylko publikujemy nowy odcinek. Hala Madrid, to tak przy okazji.

30.03.06
Eee, to dzisiaj już trzydziesty? O w mordę, nie doczytaliśmy czegoś... no w sumie to przepraszamy za spóźnienie, ale nic złego się chyba nie stało, nie? W końcu my nie prezydent, wszystkiego czytać nie musimy... Chyba. A z resztą - Ty też nie. Nikt nie będzie nikogo zmuszał do obejrzenia dzisiejszego odcinka.

27.03.06
Z przyjemnością donosimy, że lumpeninteligencki układ łżeelitarny niechybnie upadnie. W końcu po to mamy superpremiera, żeby skutecznie czyścić kraj. I niech te pedały z PO się wypchają, nie chcą wyborów, to nie. Papież przyjedzie i pobłogosławi! W międzyczasie - obejrzyj dzisiejszy odcinek.

25.03.06
Dzisiaj - niespodzianka - nowy odcinek. Kto by pomyślał, że do tego dojdzie...

23.03.06
Na fali popularności blogów my też uderzamy deczko w ten deseń. Sprawdź to, albo nie. Wybór należy do Ciebie!

21.03.06
Z okazji nadejścia wiosny nasze skromne medium polskojęzyczne nabrało kolorów. Kolorów nabierają też plany Tadka R. Więcej szczegółów - w dzisiejszym odcinku.

19.03.06
Niniejszym ogłaszamy, że darthrydzyk.com samorozwiązuje się w cholerę. Jak tylko dobro ojczyzny będzie tego wymagać. Albo nie. Mamusiu, zabierzesz mnie jutro do doktora tego od głowy? Tatusiu, chyba wyrosły mi płetwy... Czy ptasia grypa to choroba głowy? Czy Aneta wygra taniec z gwiazdami? Gdzie jest Józef Tkaczuk? Odpowiedzi na te pytania, oraz na inne pytania, szukaj nie w dzisiejszym odcinku.

17.03.06
Nie, nie naśmiewamy się z inwalidów. Nie, nie jesteśmy wojującymi feministkami. Nie, nie jesteśmy członkami żadnych podwórkowych kółek, grup wparcia, ani sekt. Nie jest naszym celem obrażanie kogokowiek, szczególnie w dzisiejszym odcinku. A nawet gdyby było, to co z tego? Napiszesz do ministra Zero (znaczy, Ziobro)?

15.03.06
Jak tak dalej pójdzie, to najzabawniejszymi programami w telewizji będą transmisje z Sejmu. Bo wszystko inne zostanie ocenzurowane. No, tak po prawdzie, to te transmisje są w sumie faktycznie dość wesołe. Przy tej okazji dziękujemy Posłom, że po raz kolejny otworzyli nam oczy na Prawdę. Szczególne wyrazy szacunku dla pana Wrzodaka, za uświadomienie nam, że Polską rządzili komuno-liberałowie. Faktycznie, przytłaczające.

Z bardziej przyziemnych spraw - dzisiaj prezentujemy retransmisję wystąpienia naszych Wspaniałych Liderów w stolicy rzeszy. Śpieszymy z wyjaśnieniem, że występował tylko jeden, ale ponieważ ich nie rozróżniamy, więc w transmisji widać obu (przemawiają w dodatku w liczbie mnogiej). Ten zabieg służy zachowaniu sprawiedliwości, bo każdy ma do niej prawo. Prawda? Czek dys ałt.

13.03.06
Po krótkiej przerwie, podczas której ustąpiliśmy chwilowo miejsca H5N1 w rankingu na najbardziej rozchwytywanego wroga IV RP - wracamy. Z odcinkiem wielopartyjnym.

09.03.06
Komunikat specjalny - jutrzejszy odcinek ukazuje się dzisiaj, a na następny będzie trzeba poczekać dzień dłużej. Chwilowo cykl wydawniczy się nam wydłużył, a to z powodu weekendowej krucjaty zimowej. Najwyższa pora pokazać mrozom gdzie ich miejsce!

08.03.06
Z okazji Dnia Kobiet dzisiaj przygotowaliśmy specjalny odcinek. Z myślą o kobietach oczywiście.

06.03.06
"Agresorzy maja rzut beretem juz do Torunia"! To wymaga wspólnej, zwartej odpowiedzi wszystkich Stabilizatorów! I dzisiaj wszyscy Stabilizatorzy występują razem, w jednym odcinku. W tym debiutujący w naszej serii Doktor Senator. Sprawdź to, lub zaraź się ptasią grypą. Wybór należy do Ciebie!

04.03.06
Dzisiejszy odcinek odświeża nieco zapomnianą postać Frankensteina polskiej sceny politycznej.

02.03.06
Z dumą oświadczamy, że dzisiaj rozpoczął działalność oficjalny sklep darthrydzyk.com! Jest to sklep wolny od przekonań politycznych, co moża sprawdzić odwiedzając go o tutaj, a swoją obecnością uroczystość otwarcia uświetnił duch Tadeusza, oraz Jarek z Mrągowa, który kiedyś był ministrantem. Pozdrawiamy wszystkich Mrągowian!

02.03.06
Języki obce dzisiaj na językach. W zasadzie na jednym języku. Języku tego, który reprezentuje nas na arenie międzynarodowej. Czyli tradycyjnie - przed komuchami, Żydami, masonami, i całą resztą wrogów Polski. Sprawdź to.

28.02.06
Pora uświadomić sobie, kim na prawdę jest Tadeusz, Tadeusz, tak na niego wołają... A z resztą, dzisiejszy odcinek ujawnia problemy z własną tożsamością naszego bohatera. Miejmy nadzieję, że nie skruszy to w nim Wielkiego Ducha Odnowy Moralnej.

26.02.06
Ponadczasowa idea utrwalona w nieprzemijającym obrazie majestatu. Tutaj.

24.02.06
Zima nie chce się wycofać, i my też nie chcemy się wycofać. Z obranego kursu oczywiście. Jedynego i słusznego. Czasami tylko mamy chwile słabości (jak nasi bohaterowie w dzisiejszym odcinku) i zastanawiamy się, dlaczego nikt nas nie lubi?

22.02.06
Wkrótce na plakatach (a gdzieniegdzie nawet w tramwajach) będziemy oglądać męczenników XXI stulecia. My mamy swoje propozycje. Nie ma mężów stanu bardziej godnych tytułu męczennika wiary niż oni. Szczegóły w dzisiejszym odcinku.

20.02.06
Prasa kłamie. Szczególnie polskojęzyczna. O nie polskojęzycznej nie wspominając. Mijają się z istotą rzeczy. Szczegóły w nowym odcinku.

18.02.06
No, i zgodnie z tym, co napisano poniżej, jesteśmy far ełej. Ale dzisiejszy odcinek oczywiście jest. I to od dwóch dni. (transmisja podprogowa - no, prawie - jeżeli czytasz te słowa, a nie ma jeszcze osiemnastego lutego, natychmiast przerwij, znaczy - przerwij jak doczytasz do końca - a potem zapomnij i idź do 16.02, czyli pod spód!).

16.02.06
Dzisiaj znowu aż dwa odcinki. I znowu pierwszy i dr... a drugi to niespodzianka. Niespodzianka na osiemnastego lutego. Ale to tylko dlatego, że za dwa dni cała redakcja będzie far ełej.

14.02.06
Z okazji nie rozwiązania Parlamentu, oraz z okazji dnia świętego, dzisiaj prezent - dwa odcinki! W tym jeden , i drugi! Doprawdy, nadmiar łaski.

12.02.06
Ameryka też się sypie, to osobny rozdział. W zasadzie, to nawet trzy rozdziały. Dzisiaj pierwszy z nich.

11.02.06
Słynne karykatury z Jyllands Posten można obejrzeć tutaj.

10.02.06
W uroczystym dniu olimpijskim nadążamy. W związku z czym odcinek jest olimpijski, jak i przypisy do niego. A gdzie medal?

Poza tym w dziale inne wreszcie coś nowego. Stare loga. I zdjęcie miesiąca:).

08.02.06
"Dzień dobry... halo, panie Premierze? Potrzebuję samochodu dzisiaj na wieczór, żeby jechać do kina. I ewentualnie na zakupy... Nie, nie do hipermarketu... do pani Zosi do warzywniaka... Tak, może być Lancia.... Kim jestem? A czy to ważne? Przecież sam pan powiedział, że służycie pomocą potrzebującym... No i ja właśnie mam taką potrzebę... proste."

06.02.06
W duchu wzajemnych przeprosin i pojednania między religiami, przepraszamy wszystkich dotkniętych dzisiejszym odcinkiem, jak i wszystkich tych, którzy nie poczuli się dotknięci. Obiecujemy poprawić to w następnym odcinku. Tylko na antenie Radyja i TV Trwam, oczywiście.

04.02.06
Kiedyś wszystko było proste. Gniezno było stolicą, nic poza tym się nie liczyło. Potem Kraków. Potem Warszawa. A potem ta banda szarlatanów, Marconi, Tesla, Hertz, Edison, Oersted, Faraday... oni wszyscy nagle postanowili ludzkość uszczęśliwić wynalazkami... Radia się zachciało... No i oczywiście nic już nie jest takie proste jak dawniej.

02.02.06
Jeśli wątpisz, że na najwyższych szczeblach władzy nie ma miejsca na odrobinę uśmiechu - to wyraźnie nie widziałeś jeszcze dzisiejszego epizodu.

31.01.06
Bez ogólnikowego wstępu, nic nie wnoszącego gadania, zbędnych słów i nikomu nie potrzebnego rozwodzenia się nad istotą sprawy - dzisiaj też jest nowy odcinek.

29.01.06
Wszystkie strony braci K. Dzisiaj. Sprawdź to.

28.01.06
Tak, tak, dzisiejszy odcinek powinien być wczoraj. Jest nam bardzo przykro z powodu małego poślizgu. Obawiamy się, że może się on położyć cieniem na naszym przyszłym procesie beatyfikacyjnym. No cóż, żeby być świętym, trzeba cierpieć.

25.01.06
Wszystko ma swoją cenę. Mądrość również - gdyby było inaczej, to firmy konsultingowe by nie istniały. Ale prawdziwa mądrość warta jest każdych pieniędzy. Szczegóły w dzisiejszym odcinku.

23.01.06
Dzisiaj ani słowa o zimie, ani słowa o Chucku Norrisie, i o braciach co ukradli księżyc też ani słowa. Co nie znaczy, że dzisiejszy odcinek obchodzi się w ogóle bez słów. Tak dobrze nie jest.

21.01.06
Dwa dni temu pisząc o zimie mieliśmy na myśli zimę, a nie pieprzoną syberyjską masakrę w minus czterdziestu stopniach... Jeszcze tylko brakuje złóż gazu i pieprzonych reniferów galopujących zaśnieżonymi ulicami... Nie ma wątpliwości - zima jest wymysłem szatana.

19.01.06
Zima kontratakuje, ale nie straszna nam ona... Dopóki mamy kodeks moralny i jaśniejące na nocnym niebie zorze wywoływane przez przesterowane nadajniki radyja, nadające sygnał w kosmos i okolice, o Chinach nie wspominając... jakoś przetrwamy.

17.01.06
Koalicje się zmieniają. Zmieniają się władze. Nie ma nic stałego na świecie. No, z wyjątkiem może braterskiej miłości. A tak swoją drogą, to Endrju L. mógłby zostać w Chinach na dłużej. Nie żebyśmy mu źle życzyli, ale chociaż do momentu, kiedy umrze ze starości. Bo oczywiście innej śmierci mu nie życzymy. Chociaż samoloty spadają, ptysia grypa szaleje...

15.01.06
Z minimalnym weekendowym opóźnieniem - odcinek pokojowy, co nie znaczy, że koniecznie trzeba być w pokoju, żeby go obejrzeć.

13.01.06
Trzynasty, i do tego piątek. To nie jest dobra data. I dzisiejszy odcinek też na tym ucierpiał.

11.01.06
Dzisiaj przyświeca nam motto "nie jest tak źle". A dowód na to, że mogło być gorzej - w epizodzie 17.

09.01.06
W związku z powracającymi sugestiami, aby uczynić postać Dartha Rydzyka bardziej ponadczasową poprzez rezygnację z komentowania wydarzeń nam współczesnych, i skupienie się na ponadczasowych problemach wychowawczo-światopoglądowych, a także z uwagi na liczne głosy oczekujące większej ilości aktualnej publicystyki satyrycznej, oznajmiamy, że nic się nie zmieni. Ewentualnie jakiś minister czy inny wicepremier, a od czasu do czasu nawet rząd. Stąd dzisiejszy, rządowy odcinek.

07.01.06
W przeddzień wielkiego finału dorocznej imprezy satanistycznej pod wodzą kolesia, co to pozwala wszystkim robić co im się podoba, niesiemy dobrą nowinę o prawdziwych dobrodziejach, szczodrych, hojnych, bezinteresownych, do cna uczciwych i tolerancyjnych. Niech żyje Darth Rydzyk, niech żyje jego dzieło życia!

05.01.06
Jak się okazuje, pomnik to nie wszystko. Pomni tej myśli wyjaśniamy tajemnicze tajemnice ukrytych kulis. W sprawach pomnikowych, dla tworzących historię.

03.01.06
Dzisiejsza prasa donosi, że Harry Potter jest w rzeczywistości Żydem, Sweet Noise to jednak nie są sataniści (dziwne, w Trwam mówili inaczej), a Martina Hingis znowu wygrywa. I miejmy nadzieję, że przynajmniej w tej ostatniej wiadomości nie da się znaleźć niczego wrogiego Ojczyźnie (tym bardziej, że wygrała z Wenezuelką, a jak wiadomo, nie ma takiego kraju jak Wenezuela, to spisek komunistów jest). Natiomiast dzisiejszy odcinek pozwala się czytelnikowi zmierzyć z wyzwaniem i ujrzeć rzeczy z nowego, niższego punktu widzenia.

01.01.06
Po pierwsze - już nie mogę doczekać się szóstego czerwca. Po drugie - z okazji Nowego Roku - udanego roku. A skoro mamy formalności za sobą, przejdźmy do konkretów. Czyli - po trzecie - dzisiejszy odcinek jest mocno antycypacyjny. Swoją drogą bohaterowie trafiają w finale w miejsce, które już onegdaj posiedli (niekoniecznie w duchu prawa, i sprawiedliwości też niekoniecznie).

30.12.05
W obliczu zbliżającego się końca roku w przeciwieństwie do innych mediów nie bawimy się podsumowania, przeglądy, wspomnienia, ani podawanie przepisów "jak nie urżnąć się znowu w trupa", ale konsekwentnie prezentujemy jedyną i słuszną wizję świata. Dzisiaj wizje wychowawcze.

28.12.05
Poświąteczne wyrzuty sumienia sprawiają, że naród posmutniał. Dużo się zjadło, dużo się wydało, i zapewne dużo się modliło. Nie zmienia to faktu, żę dzisiejszy odcinek nie ma z tym nic wspólnego.

26.12.05
Mniej więcej teraz naród powinien być syty i ukojony. Warto jednak pochylić się nad ceną osiągnięcia takiego stanu. Co z resztą czynimy w dzisiejszym odcinku.

24.12.05
Skłamałem. Tego tematu nie sposób uniknąć. W dzisiejszym, ósmym odcinku - o intronizacji. Poza tym to, co zwykle o tej porze roku - Wszystkiego Najlepszego, i tym podobne. Wesołych i Zdrowych. W ramach życzeń - żeby skończyły się tematy i kolejne odcinki stały się czysto absurdalne, żeby dziura ozonowa rosła jak na drożdżach (zaoszczędzimy na wakacyjnych podróżach w tropiki, i zima się skróci), no i oczywiście - żeby Barca przywitała nowy sezon w Segunda Division.

23.12.05
Dzisiaj intronizacja. Więcej na ten temat nie będzie.

22.12.05
darthrydzyk.com oficjalnie informuje, że twórcy serwisu uważają go za medium społeczne, i jak już będzie trzeba mieć koncesje na www, to my chcemy dożywotnią. Żądamy też udziału w zyskach z totalizatora sportowego, oraz degradacji F.C. Barcelona do drugiej ligi. I to polskiej.

20.12.05
Zło rośnie w siłę, więc i Darth rośnie. Urósł o forum, urósł o nowy epizod, i wreszcie - urósł na duchu. Bez ducha pogrąży nas ateizmu zawierucha.

19 3/4.12.05
Przybyło odcinków.

19 1/2.12.05
Gwałtowne przyspieszenie premiery. TERAZ, ZARAZ, NARAZ. Plus trzy epizody.

19.12.05
Pierwszy odcinek przedpremierowy. Darth Rydzyk - Epizod 0: "Żeby nie było za wesoło".