Darth Rydzyk, Epizod 103 - "Nowy, wspaniały... metropolita? "

W ubiegłym tygodniu:
Działo się, oj działo... W weekend szczególnie. Wiele słów padało. Tadeusz znów stanął w obronie niewinnych, kamieniowanych, opluwanych, osądzanych, skazywanych. Tadeusz wie jak to jest. Tadeusz wystawia swe oblicze na podobne knowania sił wszelakich przez cały swój podniosły żywot.

W bieżącym tygodniu:
Dzieje się, oj dzieje... A Roman ciągle mówi... Mówi i mówi... Generalnie wreszcie Tadeusz mógł zaatakować, wyprowadzając natarcie ze zgrupowania zgromadzonego na ingres, okrążając innowierców i depcząc im genitalia. A co. Hieny dziennikarskie mogą mówić, że ksiądz, kapłan, duchowny(!) był tak zwanym współpracownikiem, to i my możemy ich deptać. A że wiadomo, że te hieny dusz nie mają, albo zaprzedały diabłu, to depczemy po tym co im jedyne zostało i radość im sprawia. Tak, tak, ta cała chuć i narządu.

Nowa rubryka pewnie dość stała: Cytaty z "Naszego Dziennika".
Na prośbę ociemniałego, zaciemniałego, czy generalnie niedowidzącego ludu, nie mającego na codzień styczności z trybuną Tadeusza, postaramy się regularnie wyszukiwać kwiatki i prezentować je w przyjętej konwencji. To znaczy, wyrwane z kontekstu, zmanipulowane, tendencyjnie zaprezentowane. Full serwis.

Czy jest sens pisać polemikę? Przecież zaprzeczając poglądom przedstawionym wcześniej, polemika odbiera czytelnikom pewność, wpędza w dysonans poznawczy i w rezultacie nie wiedzą, czego się trzymać. - Szacun. My też uważamy, że mamy rację. RACJĘ. Kropka. A gdy idzie o sprawy wiary, RACJA zawsze wygrywa. To znaczy nie ta żydomasońsko komunistyczna przybudówka do liberalnej ultralewicy. RACJA wiary.