Darth Rydzyk, Epizod 14 - "Śmierdząca sprawa, czyli komu szkodzi ptactwo. "


Ale osso chozi:
Jaśnie Szanownej Ekscelencji Mr. P. jakaś młodzieżówka chciała postawić pomnik.... i w zasadzie to wszystko. Mr. P. się zgodził, a potem, się nie zgodził.... w zasadzie nie wiadomo o co chodzi.... Znaczy, jak nie wiadomo, to chodzi o gołębie...

Trwałość na wieki?:
"Exegi monumentum aere perennius" - koncepcja wycofywania się z twórczości pomnikowej nie jest obca ludzkości, a trendy od dawna nakazują zabieranie się za trwalsze materiały niż spiż. Tym bardziej, że taki pomnik z natury przyciąga różne okazy fauny i flory, co może doprowadzić do zbrukania najwyższych świętości. Szczególnie boli, jeśli pomniki stawia się za życia. Oczywiście, nie namawiamy nikogo do umierania. Co się odwlecze...

Ulubione pomniki Dartha Rydzyka:
Tama w Czorsztynie (pomnik głupoty komuny),
Jasna Góra (jeden wielki pomnik),
Bazylika w Licheniu (ma 666 podziemnych poziomów, podobno),
pomnik Mikołaja Kopernika w Toruniu (ostateczny dowód na to, że ten mason się mylił - ewidentnie Ziemia którą trzyma w ręku się nie rusza).

Production notes :
Wielki debiut wielkiego duszpasterza z Trójmiasta - Mr. Prałata. Człowieka niezwykle zasłużonego, obdarzonego niezwykłym wyczuciem estetyki i sprawiedliwości historycznej, konesera angielskich limuzyn i ministrantów. Każdy pozazdrościłby takiej biografii, nie ma żadnych wątpliwości, że ta postać trafi do podręczników historii razem z tym Żydem JFK i dziadkiem jednego z kandydatów do fotela prezydenckiego, też z resztą mieszkającego onegdaj w Trójmieście.

Kim są zieloni :
Zieloni to z reguły laicy, przyjmujący barwy ochronne w kolorze "złota polska wiosna". Ten kamuflaż pozwala im na dokonywanie niecnych czynów pod ochroną krzaków i tym podobnych, stąd też ich chęć do ochrony różnych takich zarośli i zamieszkujących je gadzin, gdyż są to ich (zielonych) naturalne tereny lęgowe. Stres wynikający z wiecznej walki z cywilizacją pożerającą coraz to nowe obszary życia pierwotnego spowodował u nich rozkład podstawowej jednostki społecznej (jaką jest rodzina) i uczynił wielu z nich obrzydliwymi zboczeńcami. Co tylko ułatwiło im sojusz z lewicą.