Darth Rydzyk, Epizod 30 - "Śpieszymy z pomocą dniem i nocą!."


Wyjaśnienie:
Tak na prawdę, to Ojciec Dyrektor nie potrzebuje niczyjej pomocy, żeby kogoś zbombardować, a już na pewno poradziłby sobie z jakimiś Duńczykami... Katolickie Legiony Zniszczenia tylko czekają na znak Tadeusza, a są to jednostki zaprawione w boju z niewiernymi, i do szaleństwa posłuszne. I zapewniamy, że taka Dania nie jest problemem. Z resztą damy przykład: słyszeliście o Atlantydzie? Wiecie, czemu nie ma jej na żadnej mapie? Bo jej król powiedział kiedyś, że Rydzyk jest szaleńcem. Resztę sami sobie dopowiedzcie*. W tym przypadku chodzi tylko o to, że Ojciec Dyr. nie chciał mieszać religii do postępowania w sprawie kradzieży pomysłu. Lepiej, żeby świecka (póki co) armia to załatwiła.

* Nie sugerujemy tutaj, że Atlantyda została zniszczona... oj nie... Atlantyda istnieje i ma się dobrze, tylko macki Darth Rydzyka sięgają do każdej drukarni, każdej bazy danych, i po prostu odpowiedni ludzie pilnują, żeby nie było jej na żadnej mapie, w żadnym dzienniku pokładowym, na żadnej trasie wycieczki. Proste.

Fakt you :
Jak nie lubimy "Faktu", tak tym razem mają u nas plusa. Więc przemilczymy ten fakt.