Darth Rydzyk, Epizod 67 - "Eureka Tadeusza R., czyli o wielkich odkryciach ludzkości."

W obronie lemingów:
Długo zastanawialiśmy się, czy można bronić takiej samodestrukcyjnej postawy życiowej, jaką prezentują te urocze zwierzątka. I doszliśmy do wniosku, że te niezwykle odważne, szaleńcze czyny, być może powodowane potężnymi pokładami ambicji, to jednak jest kretynizm. Miłośnicy lemingów - jest nam przykro.

Inne odkrycia Tadeusza:

Niewidzialna aureola unosząca się nad jego głową (odkrycie słabo udokumentowane);

Lepper to swój chłop;

Odwrócone 999 to wiadomo czyj numer (co tłumaczy te afery z pavulonem);

Odkrycie mechanizów rynkowych w kontekście firm z branży budowlanej, głównie ze Szczecina;

Toruń był miastem krzyżackim (to nasz Bohater przypłacił depresją);

Każde kropidło ma wiele końców;

Siatka powiązań między Wszystkimi Niekatolickimi Religiami i Nacjami, komunistami, i producentami zupek w proszku, mająca doprowadzić Polskę do śmierci przez galopujące rozwolnienie;

To, że ciała grzeszników mają tendencje do wypływania na powierzchnię;

Radio a'la MacGyver (grzałka w święconej wodzie).

Wielkość Tadeusza:
Tadeusz jest niezmierzalny niczym wieczna koncesja, jest niedościgniony niczym fala w eterze, jest światły niczym biksenonowe światła Maybacha, i na sam koniec - Tadeusz jest zaje*** jak Michał Wiśniewski.

Można wręcz powiedzieć, że Tadeusz jest lepszy od Chucka Norrisa. I to jest akcent na miarę zakończenia tego odcinka.