Darth Rydzyk, Epizod 80 - "Qourum."

Odrobina kultury (zapewnia jedyny i niepowtarzalny Właaaadyyyysłaaaaw Kooopalińskiiiiiii!)
quorum [wym. kworum], kworum, liczba członków jakiegoś zgromadzenia (związku, organizacji, stowarzyszenia, parlamentu) niezbędna do prowadzenia obrad lub dla prawomocności wyborów a. powziętych uchwał. Etym. - łac. quorum (praesentia sufficit) 'których (obecność jest wystarczająca)', dpn. l.mn. od qui 'którzy'.
Godności trochę:
Solidaryzujemy się z naszymi bohaterami, stanowczo żądając, aby zaprzestano prymitywnych żartów z ich odzwierzęcego nazwiska rodowego. To są poważni ludzie. Godni i szacowni. Bo gdyby nie oni, to przecież w życiu i za Chiny Ludowe pół Ameryki byśmy w rządzie nie zobaczyli jaśnie nam panującego premiera z wyrokiem, który zaczął karierę polityczną od bicia piany po niespłaconym kredycie, ani jego Najwyższej Narodowości dziedzica tradycji rodowych, mentora wylęgarni półgłówków (tu sprostowanie - oni są półgłówkami, a rzeczona organizacja tylko ich utwierdza w przekonaniu, że głupota wcale zła nie jest, w przeciwieństwie do "niepolskiego", "niearyjskiego", i "niekatolickiego" chłamu z zachodu, wschodu, północy, a zwłaszcza z południa - o parapecie nie wspominając). Doprawdy, wielki szacun i w ogóle joł na cześć braci.
Epilog epizodu:
Ta epizodycznie występująca rubryka ma na celu dołożyć jeszcze co nieco do całości. A więc czytelniku - spójrz na tzw. "top" odcinka. Co tam jest napisane? Kworum. Ino przez q. A więc przesadzają ci, co mówią, że wywalenie k ze słownika przyniesie jakieś straszne problemy i w ogóle. Jak takie trudne słowo obejdzie się bez k, to i inne też. Jak na przykład qsiądz, qatolik, i tepe. Znaczy, i teleqomuniqacja. Polsqa!