Darth Rydzyk, Epizod 84 - "Gruba kreska."

Z kraju i z Torunia:
Tadeusz Nasz Wielki Dyrektor Wspaniały nosi się z zamiarem podarowania swojego imienia jakiejś budowli. Na razie trwają negocjacje z władzami Paryża, aby wieżę Eiffla przemianować na Rydzyka-Eiffla (ale to dopiero po zweryfikowaniu informacji o tym, że Eiffel nie był jednak Żydem). Wcześniej z propozycją podarowania swojego mostu zwanego do tej pory Golden Gate wystąpiło San Francisco, ale to pedalskie miasto może ten most sobie wsadzić tam, na czym polega różnica między "po Bożemu" i "po sodomiemu". "Po sodomowsku". "Po sodomsku".... No, w dupę w sensie.
Wcześniej były premier, być może prezydent (luzik Kazik, Warszawy na razie) a obecny komisarz z komisariatu warszawskiego sugerował, żeby stolicę przemianować na Rydzyk-Warszawa, ale po pierwsze to Sawa była wiadomej profesji, a poza tym takie zadupie jak Warszawa przynosiłoby tylko ujmę imieniu Och Jakże Wielkiego Tadeusza.
A tak w ogóle, to skąd ten tytuł?:
Już odpowiadamy. Tym krzykliwym hasłem postanowiliśmy przyciągnąć jak największą widownię. A ponieważ jak dobrze wiadomo, w Polsce połowa mieszkańców to psychopaci, Żydzi, i tym podobni geje, a jak wszyscy wiemy, to są głównie środowiska narkotyzujące się, więc liczymy na to, że tytuł skojarzy im się z porcją narkotyku gotową do spożycia drogą inhalacji, i wejdą tu. A potem im się we łbach poprzewraca do moralnego pionu, jak zatopią się w metafizycznym rozmyślaniu nad istotą słów i obrazów zawartych na tej stronie. Taka nasza mała misja narodowo-naprawcza.