Darth Rydzyk, Epizod 91 - "Evo."


Giertych powiada:
Wiemy, że wszyscy to już znają. Ale nad tak doniosłymi odkryciami nie można przejść do porządku dziennego od tak - na zawołanie. Poniżej z pewnością silnie zmanipulowane cytaty z europarlamentarzysty, profesora dendrologii, Macieja Gierycha. Jesteśmy przekonani, że dzięki swojemu intelektowi był on w stanie wyrazić swoje myśli na tyle jasno, żeby żadne wysiłki żydomasońskich mediów polskojęzycznych nie zabiły jaśniejących myśli ukrytych między słowami.

"Dowiedziałem się, że moja dziedzina dostarcza dowodów dla teorii ewolucji. Że ewolucja to skutek drobnych mutacji, dzięki którym organizmy wykształcają przydatne cechy. A czy ktokolwiek potrafi podać przykład korzystnej mutacji? Nie! Mutacje są zawsze szkodliwe."


"Jak ja chodziłem do szkoły, to przedstawiano różne wykopaliska jako dowody na ewolucję. Szukano brakującego ogniwa. I na kongresie w 1980 r. w Chicago paleontolodzy przyznali, że brakujące ogniwa pozostaną brakujące!"


"No bo co się stało z rączką myszki, zanim stała się skrzydełkiem nietoperza? Jaka może tu być część pośrednia? Mysz ruszała łapką, aż w końcu pofrunęła?"


"Badania rosyjskie dowiodły, że wszystkie mamuty padły uduszone. I to błyskawicznie - w żołądku jednego z nich znaleziono niestrawione kaczeńce, a - to sprawa trochę wstydliwa - samce miały sztywne członki. Tak zawsze jest w przypadku uduszonych samców."


"Bo w czasach gorączki złota na Alasce jadano befsztyki z mamuta. A mięso nie przetrwałoby tak długo."


"Badania pokazują, że dinozaury były współczesne ludziom. Ze wszystkich kultur docierają informacje, że je pamiętamy. Szkoci - potwora z Loch Ness, my - smoka wawelskiego, a Marco Polo pisał, że smok był zaprzężony do karety cesarskiej w Chinach."


"To fałszerstwo! Najpierw włochaci i czarni, potem nadzy i biali - a przecież na podstawie szczątków kopalnych nie sposób tego stwierdzić."


"Jeden z naukowców pokazał mi zdjęcie amerykańskiego boksera. Miał wszystkie cechy neandertalczyka. Tacy ludzie są wśród nas. To rasa człowieka, kiedyś może bardziej rozpowszechniona, ale wciąż istniejąca."


"Całe to datowanie jest nieprawdziwe. To, że mówimy o milionach lat, wynika z błędu naukowców z XIX wieku. I to kładzie całą tę ewolucję. Nie było na nią czasu. Jest za to dewolucja, gatunki wymierają, a materiał genetyczny ubożeje."

Dialog dnia (Maciej Dżi kontra prasa):
P: Czego w takim razie uczyć w szkołach? Skąd się wziął człowiek?

M.Dżi: Mamusia, tatuś, plemnik, komórka jajowa.

O tytule:
Tytuł dzisiejszego odcinka nie jest wcale okrzykiem skierowanym do aktorki partnerującej temu kolesiowi, co trafił na plan Bonda chyba w wyniku jakiejś wielkiej kosmicznej pomyłki. Nie chodzi nawet o Mitsubishi Lancera. Ewolucja, głupcze.

Straty?
Najbardziej poszkodowane są jak zwykle małpy.

Zyski?
Teraz, kiedy wiemy już, że te całe rzesze wykształciuchów parających się tworzeniem bujd o ewolucji mogą wreszcie zająć się poważniejszymi rzeczami, można liczyć, że w ciągu najlbliższych lat na poważnie ruszą badania na tak elementarnymi dla ludzkiej egzystencji zagadnieniami jak "inteligentne spadanie" czy "związek między ilością osób rasy innej niż biała na terenie Polski a czystością wód gruntowych w powiecie bielskim".

Że co? Inteligentne spadanie?!
Teoria Inteligentnego Spadania to głęboko udokumentowana (podobnie jak podsumowująca cały kreacjonizm Teoria Inteligentnego Projektu) doktryna mówiąca o nieistnieniu grawitacji. Spadanie ciał i wszystkie efekty, które przypisujemy grawitacji, są w rzeczywistości efektem działania woli Inteligentnego Spadacza (oczywiście pełni on analogiczną funkcję do Inteligentnego Stwórcy, czyli Boga, jak zapewne życzyłby sobie Pan Profesor Giertych.... swoją drogą komicznie to brzmi...), który chce, aby dany przedmiot spadał.