Darth Rydzyk, Epizod 97 - "Rozmowa na poziomie. Różnym."
Przeprosiny:
Serdecznie przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się dzisiejszym odcinkiem dotknięci. W szczególności kierujemy te słowa do tych, którzy uznali, że obraźliwe jest:
Jednakowoż, my też oczekujemy przeprosin. Każda kobieta, mężczyzna i dziecko, które oddało swój głos na którąś z partii koalicyjnych powinno czuć moralną obligacje do błagania o wybaczenie. W trybie wyjątkowym, charytatywnie i na ochotnika gotowi jesteśmy przyjąć takie prośby. Jednakowoż rozgrzeszenia nie gwarantujemy.
Garść cytatów (okraszona komentarzem, a co tam, w końcu dzisiaj święto) :
"To dobrze. To znaczy, że są chłopami dobrymi, że jeszcze mogą" - Posłanka Wanda Łyżwińska komentując seksaferę z udziałem swojego męża. Też posła. I Leppera. Też posła. Co jak co, ale żona powinna wiedzieć, że mogą. Chociaż... przepraszamy za wycieczkę osobistą, ale widzieliśmy zjdęcie posłanki Łyżwińskiej. I my byśmy nie mogli.
"...członkowie gabinetu nie mogą dyskutować publicznie o sprawach mających charakter moralny..." - Ludwik Staszek Dorn, były narzeczony Kingi Dunin, poeta, tłumacz, a nade wszystko Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zaaaaaaaraz... Czy on przypadkiem nie jest członkiem partii specjalizującej się w roztrząsaniu spraw związanych z lustracją, aborcją, etyką, wychowaniem, religią i wolnością? Rozumiem, że to nie są kwestie związane z moralnością. Generalnie, moralność to taki przeżytek. Podobnie jak i oranżadki w workach foliowych.
"Domniemania mogą być różne. Ale po co w takim razie po takim czasie powiedziała cos podobnego? To niegodne kobiety..." - Renata "Ooowsuuu" Beger, naczelna skandalistka IV RP, znana aktorka filmów z cyklu "Lipiński i Mojzesowicz w poszukiwaniu zaginionej większości" na pytanie czy pierwsza polityczna seksbomba IV RP powiedziałam, to co powiedziała, żeby wyłudzić pieniądze. Podoba nam się, że Renia mówi o godności. To mniej więcej jak słuchać pogadanki o wychowaniu dzieci w wieku przedszkolnym. Wygłaszanej przez Michaela Jacksona.
" Przewodniczący nawet nigdy nie dopuszczał żartów na ten temat" Renia raz jeszcze. Tym razem mówi oczywiście o Soli Polskiej Ziemi, polityku z długów wyrosłym, Andrzeju L. Tym samym, co rechotał na konferencji prasowej na myśl o tym, że prostytutkę można zgwałcić. To my jeszcze dla zupełnej jasności prosimy zaginionego medialnie ostatnimi czasy ministra "0" o definicję żartu.
A co do świąt:w końcu dzisiaj Barbórka, Święto Górników, Święto Wojsk Rakietowych i Artylerii, Święto Indyjskiej Marynarki Wojennej, a przede wszystkim - Międzynarodowy Dzień Przytulania.
Lewica też kłamie:
W piątek Wojo Olejniczak, Mister Uniwersum na lewo od PO, ogłosił, że nasz ulubiony Łowca Gejów też Wojo, z tym, że Wierzejski, cudem od rządów w stolycy odratowan, na drzwiach swojego pokoiku ma napis "Żydom i dziennikarzom Gazety Wyborczej wstęp wzbroniony". Okazało się, że wcale nie. Napis głosił "Pederastom i dziennikarzom GW wstęp wzbroninoy". My oczywiście nie wierzymy w to. Chociażby dlatego, że tak światły i wykształcony człowiek jak niedoszły prezio Warszawy nie używa dwa razy tak podobnego sformułowania w jednym zdaniu. No bo każdy wie, że wszyscy dziennikarze Wyborczej to Żydzi i pederaści. A większość to jeszcze komuniści i masoni.
Wielki Demaskator :
I wszystko jasne: nazizm! W Polsce wreszcie znaleźliśmy dowody na współudział w Holocauście! I kto to ogłasza? W pierwszej linii koncern medialny niemiecki, a zaraz za nim TVN i Michnika sfora. Dariusz Prosiecki z głosem mentora! Larum! - w Faktach woła. Pospolite gnidy, sprzedajne prostytutki. Gorzej - robią aferę z niczego, by pogrążyć Polskę. By nas oszkalować przed światem. By dać argumenty naszym przeciwnikom. Przeciwnikom Polski. To nie są zwykłe prostytutki. To volksdeutsche!
To przydługi cytat z blogu Woja Wierzejskiego. Dużo trudnych słów. Masa prostych wniosków. "Bo każdy volksdeutsch to prostytutka". A każda prostytutka to gnida. Wiadomo. Seks należy się Prawdziwym Polakom ZA DARMO (może to zapowiedź nowych zgrzytów między Samoobroną a LPR? W końcu ci pierwsi podobno za seks płacili stanowiskami... Czyli albo nie są Polakami, albo...). Trochę bawi nas to całe pochylanie się nad tymi biednymi, zniesławianymi chłopcami z Młodzieży Wszechpolskiej. Tymi młodymi, tolerancyjnymi, łagodnymi spadkobiercami Tysiącletniej Rzeczpospolitej. Ale tylko trochę.