Darth Rydzyk, Epizod specjalny 3 - "Hiob współczesny."


Przesłanie:
Ojciec Dyrektor musi cierpieć niezmiernie.
Niezrozumiany, niedoceniany, krytykowany obrzydliwie przez zawistnych
grzeszników... Bogactwo może być przekleństwem i prowadzić do grzechu,
jeśli zostanie zaakceptowane i uznane - nie daj Boże - za wynik
wlasnej pracy. Przecież to pycha w czystej postaci!
Jesli natomiast pokorny wierny zapiera sie wszystkiemi członkami przed
bogactwem, a to samoistnie przychodzi, to oczywiste, że jest to Dzieło
Boże! A Ojciec Tadeusz pokornym wiernym jest. Wszyscy o tym wiemy. I
chwała mu za to, że z bogactwa pożytek czyni, pomnażajac go - by
doświadczać się coraz boleśniej i by przyblizać się coraz bardziej do
Królestwa. Bożego, of korz, jakiegoż by innego??? Alleluja.

A parampazzim, pismakom przebrzydłym i innym krytykantom, którzy w
pieniądzach Ojca TD korony cierniowej nie widzą mowimy kategoryczne:
Fakt you in da ass!!! I Superexpress też.

napisane i narysowane przez Majkę.

Od redakcji :
Dołączamy się do ogólnego zaparcia członkami, zdradzając przy tym, że nam to jakoś efektywniej wychodzi, jako, że bogactwa ani widu ani słychu. No, ale widocznie to kara za grzechy w poprzednim wcieleniu.... Ups... teraz możemy na dodatek zapomnieć o posadzie selekcjonera reprezentacji Anglii.